ciąża
fot. www.unsplash.com

Większość kobiet po raz pierwszy słyszy o toksoplazmozie dopiero po zobaczeniu listy badań ciążowych. Nagle pojawiają się pytania o kontakt z kotami, surowe mięso i bezpieczeństwo dziecka. Dla wielu przyszłych mam to jeden z bardziej stresujących tematów w pierwszych tygodniach ciąży.

Toksoplazmoza jest chorobą pasożytniczą wywoływaną przez pierwotniaka Toxoplasma gondii. U zdrowych dorosłych bardzo często przebiega bezobjawowo albo przypomina zwykłe przeziębienie. Problem pojawia się wtedy, gdy do zakażenia dochodzi podczas ciąży. W takiej sytuacji pasożyt może przeniknąć przez łożysko i wpłynąć na rozwój dziecka.

Właśnie dlatego lekarze tak dużą wagę przywiązują do regularnych badań kontrolnych.

Ile razy wykonuje się badanie toksoplazmozy w ciąży?

To, ile razy ciężarna będzie wykonywała badanie, zależy przede wszystkim od wyniku pierwszego testu.

Najczęściej badanie wykonywane jest już na początku ciąży, zwykle podczas pierwszych badań laboratoryjnych zlecanych przez ginekologa. Oznacza się wtedy przeciwciała IgG i IgM.

Jeśli kobieta posiada przeciwciała IgG i nie ma aktywnego zakażenia, oznacza to zazwyczaj, że chorowała wcześniej i organizm wytworzył odporność. W takiej sytuacji kolejne badania zwykle nie są już konieczne albo wykonywane są jedynie kontrolnie.

Inaczej wygląda sytuacja u kobiet, które nie mają przeciwciał ochronnych. Wtedy przyszła mama jest narażona na zakażenie przez całą ciążę, dlatego lekarz może zlecać kolejne testy nawet co kilka tygodni.

Najczęściej badania powtarza się:

  • raz w każdym trymestrze,
  • co 2 lub 3 miesiące,
  • częściej przy podejrzeniu zakażenia,
  • po kontakcie z potencjalnym źródłem infekcji.

W praktyce wiele kobiet wykonuje badanie toksoplazmozy 3 razy w ciąży, ale zdarzają się sytuacje, gdy konieczna jest większa liczba kontroli.

Co oznaczają przeciwciała IgG i IgM?

Wyniki toksoplazmozy dla wielu ciężarnych są trudne do zrozumienia. Same skróty często wywołują niepotrzebny stres.

Przeciwciała IgG świadczą zwykle o przebytym zakażeniu i odporności organizmu. Jeśli wynik IgG jest dodatni, a IgM ujemny, najczęściej oznacza to, że kobieta zetknęła się z pasożytem jeszcze przed ciążą i obecnie nie ma aktywnej infekcji.

Więcej emocji budzi dodatni wynik IgM, ponieważ może sugerować świeże zakażenie. Nie zawsze jednak oznacza to chorobę rozwijającą się właśnie w ciąży. Zdarza się, że przeciwciała IgM utrzymują się długo po dawnym kontakcie z pasożytem.

W takich sytuacjach lekarz zwykle kieruje pacjentkę na dodatkowe badania, między innymi test awidności przeciwciał. Pozwala on ocenić, kiedy mogło dojść do zakażenia.

Czy każda ciężarna musi powtarzać badanie?

Nie zawsze. Wszystko zależy od indywidualnej sytuacji.

Kobiety, które mają odporność potwierdzoną obecnością przeciwciał IgG, zazwyczaj nie wymagają regularnych kontroli przez całą ciążę. Ryzyko ponownego zakażenia jest wtedy bardzo niskie.

Inaczej wygląda sytuacja u kobiet bez odporności. Tutaj regularne badania są niezwykle ważne, ponieważ świeża toksoplazmoza może przez długi czas nie dawać żadnych objawów. Przyszła mama może czuć się dobrze i nie mieć świadomości zakażenia.

Właśnie dlatego lekarze wolą monitorować sytuację na bieżąco zamiast czekać na pojawienie się symptomów.

Jak można zarazić się toksoplazmozą w ciąży?

Choć wiele osób kojarzy toksoplazmozę głównie z kotami, źródeł zakażenia jest więcej.

Do infekcji może dojść między innymi przez:

  • spożycie surowego lub niedogotowanego mięsa,
  • jedzenie niemytych warzyw i owoców,
  • kontakt z zanieczyszczoną ziemią,
  • czyszczenie kuwety kota,
  • picie skażonej wody,
  • brak higieny podczas przygotowywania posiłków.

Warto wiedzieć, że sam kontakt z kotem nie oznacza automatycznie zagrożenia. Zwierzę musiałoby wydalać pasożyta, a dodatkowo konieczne byłoby nieprzestrzeganie zasad higieny.

Lekarze podkreślają, że znacznie częstszym źródłem zakażenia jest surowe mięso niż domowe koty.

Jak chronić się przed zakażeniem?

Profilaktyka w ciąży opiera się przede wszystkim na prostych codziennych zasadach.

Bardzo ważne jest dokładne mycie rąk po kontakcie z surowym mięsem, ziemią czy warzywami. Mięso powinno być dobrze poddane obróbce termicznej, a owoce i warzywa dokładnie oczyszczone.

Kobietom bez odporności zaleca się również ostrożność przy pracach ogrodowych oraz unikanie samodzielnego czyszczenia kuwety kota. Jeśli nie ma takiej możliwości, warto używać rękawiczek i dokładnie myć ręce.

Dla wielu ciężarnych uspokajająca okazuje się świadomość, że odpowiednia profilaktyka znacząco zmniejsza ryzyko zakażenia.

Co dzieje się po wykryciu zakażenia?

Dodatni wynik nie zawsze oznacza zagrożenie dla dziecka. Najważniejsze jest szybkie wdrożenie dalszej diagnostyki i opieki specjalistycznej.

Jeśli lekarz podejrzewa świeże zakażenie w ciąży, zwykle kieruje pacjentkę do poradni chorób zakaźnych lub ośrodka specjalistycznego. Wykonywane są dodatkowe badania krwi, czasem również badania prenatalne.

W wielu przypadkach stosuje się leczenie farmakologiczne mające zmniejszyć ryzyko przeniesienia pasożyta na płód. Im wcześniej wykryta infekcja, tym większa szansa na skuteczne działanie.

Warto pamiętać, że współczesna diagnostyka pozwala bardzo dokładnie monitorować sytuację, dlatego dodatni wynik nie powinien od razu wywoływać paniki. Regularne badania w ciąży mają właśnie na celu wychwycenie ewentualnych nieprawidłowości na jak najwcześniejszym etapie, kiedy lekarze mogą szybko reagować i zapewnić przyszłej mamie odpowiednią opiekę.

Źródło: www.bobaskowo.pl